Co do rzeczonej porażki - generalnie zawiodła mnie nasza drużyna, i to w dość mocny i przykry sposób
Jedyne, co bylo dla mnie w miarę pozytywnym zaskoczeniem, to decyzja Klinsmanna o przestawieniu drużyny w 58 min, po zmianie Lella. Błędem natomiast było pozostawienie Schweinstegera - albo też powinien zejść jak Lell, albo Lella powinien zastąpić Altintop, i to on powinien byl grać na prawej strony, a w środku Schweinsteiger (zamiast Borowskiego, którego zmiana też kompletnie nic nie wniosła, może poza jeszcze większą luką miedzy obroną i pomocą).
Najlepsze w tym wszystkim i tak jest to, ze jakieś wewnętrzne przekonanie mówi mi, że i tak będziemy mistrzami


