Re: "Święta Wojna na San Siro" ...

Awatar użytkownika
Mates
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 674
Rejestracja: 29 kwie 2006, 18:03
Reputacja: 63
Lokalizacja: Wola

Re: "Święta Wojna na San Siro" ...

Post autor: Mates » 16 lut 2009, 12:03

Babel pisze:Zapominacie, że Adriano w ogólnie nie był kryty i na 10 takich (piłka od Maicona marzenie) sytuacji większość klasowych zawodników wykorzystałaby wszystko. Mieliście trochę nieszcześcia, że arbiter uznał gola, ale o ile więcej farta że akurat Adriano tak niewyobrażalnie spratolił piłke marzenie. To nie było tak, że Brazylijczyk poprzez swoje zagranie uzyskał świetna pozycje czy dzięki ręce siegnał piłkę do której by normalnie nie dostał.
Masz absolutna rację. Zachowanie obrońców było karygodne. Ale to nie zmienia tego, że nie powinien go uznać. A patrząc na resztę Twojego postu śmiało można rzecz, że ta nieprawidłowa bramka ustawiła zupełnie mecz. Bo gdyby jej nie uznano wszystko mogło by sie, i pewnie potoczyło by sie, inaczej.
Babel pisze:Poza tym nie zgadzam się, że mieliście olbrzymia przewagę
Olbrzymią przewagę to mieliśmy jak Pippo wszedł i Jose zaczął sie bawić w Carlo ze sparingu z Chelsea przed sezonem(6obrońców i 3 def. pomocników). Wcześniej niby mieliśmy optyczną przewagę, ale nie wynikały z niej klarowne sytuacje. Więc w sumie co to za przewaga.
Martin Pellegrino pisze:Najpierw chciał chciał wymusić rzut karny
Nie nazwałbym próbą wymuszenie sytuacji, w której zawodnik przewraca sie, i NIE czekając na gwizdek sędziego wstaje i kontynuuje grę. Po prostu było starcie , Ambro został wytrącony z równowagi, przewrócił sie, ale, że o karnym nie mogło być mowy, wstał i grał dalej. Co do faulu to dalej uważam, że nie kwalifikował sie na wyrzucenie z boiska. Pewnie, gdyby nie miał na koncie żółtej kartki, to by go Rossetti kartka ukarał. A tak, całkiem słusznie według mnie, Ambro dostał upomnienie, że następny faul i wylatuje i to poskutkowało, bo od tej pory Ambro unikał ostrych starć.
(L)oczkerson pisze:Ronaldinho, Seedorf czy Pirlo kolejny raz była grubo przesadzona, bo ci znów zagrali na bardzo przeciętnym poziomie
Przeciętnym poziomie? No bez przesady. Seedorf i R80 zagrali dobre zawody, Pirlo trochę słabiej, ale o żadnym z nich nie można powiedzieć, że zagrał przeciętnie.
(L)oczkerson pisze:zaliczyć trafienie Inzaghiego
Nie da rady. Tam był co najmniej metrowy spalony. Takie bramki tylko Maiconowi zaliczają :lol:

Wróć do „Włochy”