Żeby było smieszniej. Pisałem już o tym w komentrzach. Interpretacja Colliny była orężem w walce z Interem po ubiegłorocznym meczu z Parmą. Teraz znów jestesmy źli, bo jak coś działa na naszą korzyść i opieramy argumentacje na interpretacji jednego z największych autorytetów sedziowskich we Włoszech to już jesteśmy bezczelni. Jak klub śmie sie w ogóle bronić!
Ja jako osoba prywatna mam swoje zdanie, aczkolwiek nic w postawie dziłaczy Interu mnie nie dziwi. Na ich miejscu tez bym korzystał z wypowiedzi Colliny.



