Ronaldinho słabo - szkoda. Szkoda poprzeczki Inzaghiego.
Jakieś plusy? Świetna gra Flaminiego, naprawdę dobre zawody rozegrał, wszędzie go było pełno. Choć chyba jeszcze większe wrażenie zrobiła na mnie gra Seedorfa - nie dlatego, że grał od Flaminiego lepiej, ale dlatego, że GRAŁ. Wyjątkowo mocno się nasz ulubiony pomocnik zaangażował w grę, brał na siebie ciężar rozgrywania, bardzooo dużo biegał, walczył w destrukcji - takiego Seedorfa chcielibyśmy oglądać w każdym meczu.
Ogólnie mecz w naszym wykonaniu nienajgorszy - choć mimo wszystko trudno się ogląda taki Milan.



