Mam nadzieję, przy całym szacunku do jego możliwości, że tego piłkarza już nigdy nie zobaczę w koszulce reprezentacji Polski. Koncepcja koncepcją, trener ma prawo go nie powołać, tym bardziej kiedy zespół gra dobrze bez Wichniarka, a psim obowiązkiem piłkarza jest czekać na to, aż go się powoła.
Okolicznością łagodzącą byłaby klasa i sława piłkarza - tyle że do licha Leo nie odpuścił Kaki ani Messiego, ale Wichniarka, gwiazdeczkę jednej z najsłabszych drużyn Bundesligi, gdzie na dodatek cały zespół gra na niego, co w kadrze nie miałoby miejsca.
W d**ie się poprzewracało gwiazdorkowi i jak dla mnie wolałbym w ataku zobaczyć duet Jop - Bosacki, niż liczyć na to, co pokaże Wichniarek. Choćby i zdobył w tej swojej Arminii koronę króla strzelców.
Wichniarek to świetny piłkarz, choć w kadrze nie widzę dla niego miejsca - tym bardziej przy Brożku, Lewandowski, Smolarku, Jeleniu czy innych - on po prostu do kadry nie pasuje profilem piłkarskim. Ale po tych deklaracjach... Ręce opadają.



