Może niektórych hooligans przeraża, ale jakoś dziwnie się składa, że tam gdzie są chuligani też jest najbardziej fanatyczny doping, a także ultras. (chociaż ten ruch tak się rozprzestrzenił, że ciężko już to wiązać ze soba). W Ameryce Południowej doszło już do niejednej strzelaniny na tle kibicowskim, a stadiony są pełne, atmosfera jest fenomenalna.
Sama przyjamność iść na taki mecz!
Zresztą nie tylko tam są tłumy przecież np. Afryka, szczególnie północna - Maroko, Tunezja... Ostatnio czytałem o Indonezji, jaki tam jest poziom futbolu każdy wie, na stadionach I ligi dochodzi do około 70 zamieszek na sezon.
Nie jestem chuliganem, ale na derbach Tarnowa byłem i takich meczów nie zapomnę nigdy. To była adrenalina, ta mobilizacja itp. Jak tłumem wpadliśmy na stadion Tarnovii za free (frajerzy na nas nie zarobili), ciekawie było. Teraz jednak jak już wprowadzamy na stadiony nowe standardy, to już chuliganki może nie być, ale doping i ultras na poziomie musi zostać, coś na wzór Lecha. Nie wiem jak to jest z zakazami piro, ale w Szwajcarii przed samym Euro na meczach ligowych je odpalali. Da się stworzyć fantastyczną atmosferę na nowoczesnych stadionach. Wystarczy popatrzeć na Francję, Turcję, Włochy. Praktycznie wszędzie coś się dzieje poza Anglią i Hiszpanią. ale to już nie na temat hools.
Tak jeszcze kończąc to akty chuligańskie na stadionach miały miejsce nawet w takich krajach jak Bangladesz, Zimbabwe czy Kongo. W Kongo kiedyś czytałem, że doszło do burd, gdzie zginęło 13 osób, gdyż jednego z piłkarzy posądzono o czary.



