Mecz z Liverpoolem juz za kilka godzin. Spodziewam sie cholernie ciezkiej przeprawy. Obaj trenerzy bardzo dobrze sie znaja, co oznacza, ze beda to raczej pilkarskie, taktyczne szachy, a nie wielkie widowisko. Nasza obecna postawa w lidze nie ma wiekszego znaczenia, bo Liga Mistrzow rzadzi sie swoimi. Jesli wygramy 1:0 bede zadowolony. Najwazniejsze, zeby nie stracic u siebie.
Zeby bylo bardziej optymistycznie dodam, ze dzis jest dzien, w ktorym zdejmiemy klatwy 1/16 i TVP



