Podpowiem - to nie jest przypadek, że piłkarze Leo wielbią i uważają często współpracę z nim za przełomowy punkt w ich karierze - i nie mówię tu o Zahorskim czy Pazdanie, ale o Matusiaku, Bronowickim, Kokoszce, Dudce...
No ale oni pewnie też są manipulowani przez GW i ich zaślepienie Leo
Nie ma sensu ciągnąć tej dyskusji. Poczynania PZPN pokazują, jaki wybór stoi przed Lato i spółką: utrzymanie Leo lub posada selekcjonera dla Engela.
W takiej sytuacji nawet zaślepieni nienawiścią do umiejętności i klasy Holendra kibice nie doceniający tego, co on dla Polski zrobił, powinni widzieć jasno wybór korzystny dla polskiej piłki. Podpowiem - Engel nim nie jest. Engel nim nigdy nie był i nie będzie.



