Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Makis
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1991
Rejestracja: 16 maja 2005, 10:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Poznań

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Makis » 25 lut 2009, 23:09

Liverpool postawil zasieki i czekal na blad. Mialem nadzieje, ze sie nie doczeka i mecz skonczy sie bezbramkowym remisem. Wyszlo jak zwykle :evil: Dziwie sie, ze niektorzy maja pretensje do Lassa, a nie zauwazaja jak beznadziejnie zagral Robben. Jeden grozny strzal go nie ratuje. Albo tracil pilke, albo domagal sie faulu. Nie rozkminil chyba, ze obroncy "The Redds" doskonale znaja te jego zejscia na lewa noge.
RealFan napisal wczesniej, ze nie obawia sie Liverpoolu. Ja wlasnie takiego Liverpoolu sie obawialem. O rewanzu bedzie jeszcze czas napisac.

Wróć do „Hiszpania”