Ogladalem pierwsza polowe w ktorej Werder juz od samego poczatku zaatakowal i nie bylo widac zeby grali na wyjezdzie. Dobrze w naszych szeregach prezentowal sie Pato. Dynamiczne rajdy swoboda ruchow wywalczyl wolnego po ktorym Beckham strzelal a Frings odbil pilke reka co dalo karnego. Potem sam Kaczor pieknie zapakowal pilke do bramki.
Werder mogl jeszcze przed przerwa zdobyc przynajmniej kontaktowa bramke.
Wobec prowadzenia 2:0 do przerwy mysle sobie pojde obejrze druga polowe Lecha co tez zrobilem. Wracam i oczom nie wierze.
Remis a tak naprawde porazka. Nie mam pojecia co pilkarze Milanu wyrabiali w drugiej polowie.
Jest to pewnie gwozdz do trumny Ancelottiego i wstyd dla calego klubu.
To delikatny moment.


