Ten mecz to kolejny dowód na to, że nam potrzebna jest istna rewolucja. Bez sentymentów i plecenia bzdur o rodzinnej atmosferze należy sie podziękować pewnym osobą za współprace.Niech Silvio weźmie sprawy w swoje ręce i rozpędzi to całe towarzystwo wzajemnej adoracji na cztery wiatry. Na początek Carlo, a po sezonie reszta. To co piszę brzmi radykalnie, ale w obecnej sytuacji chyba tylko radykalne rozwiązania mogą dać jakieś efekty.
I jeszcze parę kwiatków wypowiedzianych przez Carlo po meczu:
"Jeśli jednak chodzi o bramki, to czuję się w obowiązku powiedzieć, że nie można nikogo bezpośrednio winić"
Nie no jasne, obrońcy zachowali się iście wzorcowo. Nagrać i puszczać młodym adeptom futbolu
"Musimy się pozbierać i dążyć do celu, jakim jest awans do Ligi Mistrzów."
Mete to są chyba teraz nasze "nadrzędne cele".
"Nie panowaliśmy nad przebiegiem gry i jest to również moja wina, ale nie czuję się zagrożony. Biorę na siebie największą odpowiedzialność, bo stoję na czele drużyny, której się nie wiedzie, i która wpadła w niewytłumaczalny dołek pod względem jakości gry."
Kuwa co musi się stać, żebyś poczuł się zagrożony. Miej w sobie chociaż krztę honoru i odejdź!
"Senderos? Był jednym z graczy, którzy zrobili to, co do nich należało. Może być ważną postacią w przyszłości tej drużyny."



