Arshavin ma za sobą debiut, ale nie ma sensu oceniać tego wystepu. Pokazał kilka ciekawych zagrań, niemniej straty tez notował. Dodatkowo sam przyznał, że zdychał kondycyjnie i musiał zejść. Eboue ma za sobą bardzo dobry mecz z Romą, w którym fajnie napedzał drużynę, na nim Rzymianie łapali kartki i jak zwykle świetnie spisywał się w defensywie. Andrey to gracz ofensywy, ale nawet na ten element jeszcze nie starcza mu sił na pełne 90 minut. Jednak od początku było wiadomo, ze im więcej czasu upłynie tym lepiej będzie wywiązywał się ze swoich zadań.
Co do Songa to czas skończyć eksperymenty z nim na DMie. Środek obrony - to jest pozycja dla niego.



