Ja nigdy nie wymagałem, żeby Eidur decydował o losach spotkan, czy wchodził i był jokerem. Tylko inna sprawa, że Islndczyk poprostu nie nie daje w tym roku druzynie, bedac na boisku. Nie mowie tu o epizodach typu Gijon czy Racing. Z Mallorca w pierwszym spotkaniu w tym roku brawa chyba nalezały mu sie za asyste nic wiecej. W CdR nie liczac rewanzu z Atletcio był najsłabszym punktem - w meczach z Espanyolem czy pierwszym z Mallorca. Nic nie daje, ani w ofensywie ani w defensywie, gra statycznie i nie bierze za duzo na siebie.Mentor pisze:Właśnie tu jest pies pogrzebany. Napisałeś, że Gudi zawodzi kiedy wchodzi i już z tym się nie zgadzam, ale nawet mniejsza o to. Eidur ogólnie nie jest zawodnikiem, który miałby wchodzić w końcówkach spotkań i odmieniać losy meczów. Co prawda kilka razy mu się to nawet udawało bo strzelał już bramki w końcowych fazach spotkań, ale w moim odczuciu gra lepiej kiedy jest na boisku od początku. Mnie postawa Islandczyka jak do tej pory satysfakcjonuje. Zresztą jeśli chodzi o aktualną formę to akurat Busquets ostatnio gra słabo.
Patrzac, ze forma Xaviego nie jest taka jaka kazdy by chcial to owle, zeby Sergi dał troche sil i wzmocnił walke w środku boiska, tym bardziej, ze duzo przemaiwa za Sylvkiem. Wiem, ze Buquets takze nie wyglada tak jak w 2008r. ale wg. mnie moze dac w spotkaniu z Atletico wiecej niz Gudi.



