Re: Inter Mediolan (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Re: Inter Mediolan (zbiorczy)

Post autor: Babel » 01 mar 2009, 22:39

I co? Nie wiadomo czy się cieszyć czy płakać. Z jednej strony po tak fatalnej pierwszej połowie remis to sukces (utrzymana passa Mourinho), z drugiej wyraźny dowód że wystarczyło wyjść skoncentrowanym na pierwszą połowę, ustrzec się pojedynczych błedów i byłyby spokojne 3 punkty. Widocznie te przestoje to niezbywalna cecha naszej gry i juz.

Mourinho nie trafił ze składem. Ekspermyment z Maxwellem w pomocy po raz n-ty się nie powiódł, środek Cordoba - Burdisso grał tak jak z Atalantą. Juz lepiej na srodku obrony spisywała się ta hybryda z Kolumbijczykiem i Cuchu wraz ze wspomagającym ich Zanettim. Za to zmiany dobre. Figo i Vieira ozywili naszą gre, Portugalczyk miał troche za dużo strat ale generalnie na plus, natomiast Patrick bedzie nam niesamowice potrzebny przy słabszej formie Muntariego i mam nadzieje, że jak najszybciej będzie gotowy do gry przez 90 minut. Przejął władze nad środkiem pola. No i Balotelli którego chciałem zdjąc w przerwie, a on pokazał jak wielki bład bym uczynił. Wreszcie wstrzelił się Crespo. Ostatnia sprawa - wrzutki. Gdyby dzis lepiej funkcjonowały, strzelilibyśmy coś więdziej (już mi sie przypominał Superpuchar Italii :P), momentami wyglądały strasznie, troche jak w okręgowej. Szkoda, bo mieliśmy znaczną przewagę w powietrzu i pewnie by się zakotłowało kilka razy więcej pod bramka Romy.

Odnośnie karnego. Trudno ocenić - kontaktu chyba nie było, ale wzieli Mario w kleszcze i spowodowali upadek. Na pewno nie nurkował, raczej szedł na karnego i sedzia zagwizdał.

Inter w drugiej połowie włożył wiele serca do gry, widać było w końcówce jak Menez jeżdził Maicon gdy ten nie miał sił. Szacunek za to, za wiare (mnie już opusciła po pierwszej połowie) i za pociągnięcie wyniku. Forza Inter!

Wróć do „Włochy”