Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Asteniu
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1052
Rejestracja: 06 sty 2005, 22:59
Reputacja: 7
Lokalizacja: Racibórz

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Asteniu » 02 mar 2009, 13:33

Fantastyczne widowisko wczoraj zgotowali nam piłkarze i mecz zakończył się pięknym wynikiem :P :jupi: Atletico zagrało w ofensywie tak jak grało na początku tego sezonu, a może nawet jeszcze lepiej. Forlan wczoraj robił cuda, gdyby nie on nie było by szans na zwycięstwo patrząc co ten debil z gwizdkiem wyprawiał. Nie rozumiem jak można nie uznać bramki Heitingi który był z 3 metry przed spalonym, a dodatkowo żaden inny zawodnik Atletico nie był na offsidzie.

Może ktoś mi odpowiedzieć na jedno pytanie. 1-2 minucie Aguero strzelał na bramkę i tu powstaje pytanie. Czy piłka wpadła do siatki czy Kun strzelał obok bramki w boczną siatkę. Z każdą powtórką coraz bardziej byłem zmieszany. Jeżeli piłka wpadła do siatki to jakim cudem sędzia tej bramki nie uznał.

Następnie był jeszcze rzut karny dla Atletico po faulu na Aguero który powinien się w tej sytuacji przewrócić, ale jakimś cudem utrzymał się na nogach. Była chyba też ręka w polu karnym po strzale Aguero. Zresztą fajnie to wyglądało. Atletico - Ocasiones de gol 10, Aguero ocasiones de gol 5 :D

Bardzo ciekawa taktyka Atletico z wysuniętym Aguero na szpicy, a cofniętnym niemal do pomocy Forlanem. Zdało to znakomicie egzamin. Forlan grał fantastycznie, a Aguero strzelił dwie bramki. W końcu nieźle zagrał Simao po dwóch słabych spotkaniach. Bardzo słabo Maxi, miał wiele niezłych okazji i totalnie pudłował, coś jak Eto'o. Sinama powinien wejść szybciej za Maxiego.
Pelart pisze: i Alves za kotuzję, zniesiony na noszach i nagle wyzdrowiał, kpina
To była tragedia w jego wykonaniu. Zwijał się na murawie jakby mu nogę urwało, a Simao go lekko dotknął. Za taką kpine powinni dawać czerwone kartki. Zresztą Alves w tym spotkaniu cieniutko, Eto'o jeszcze gorzej. Mało widoczny Messi, dopiero po jakiś 15-20 minutach zauważyłem że jest na boisku. Co prawda bramka świetna, następnie akcja bliźniacza tyle że przestrzelona, a po za tym nic Messi nie grał. Henry mimo dwóch bramek też nie za wiele pokazał, ale w sumie to w ofensywie był zdecydowanie najlepszy. Xavi słabo, defensywni słabo. Widać że Barcelona jest w kryzysie, nawet po tym iż miała tylko lekką przewagę w posiadaniu piłki, a rok temu jak na VC przegrywali 4-2 to mieli bodajże 61-39.

Wracając do sędziego to koleś nie wiedział co się dzieje na boisku. Milion razy w ciągu minuty zmieniał decyzję. Raz przyznał faul dla Atletico, by po pięciu sekundach odgwizdać faul dla Barcelony w zupełnie innym miejscu boiska. Podobnie było z karnym. Tutaj to już były zupełne jaja. Piłka poszła zawodnicy grali chyba z minutę po czym sędzia odgwizdał faul dla Atletico koło ich pola karnego, po 10 sekundach zmienił decyzję i przyznał faul dla Barcelony, po czym nagle widzę a Forlan ustawia piłkę na 11 metrze :shock: Totalna paranoja.

Wróć do „Hiszpania”