Nie chce wracać juz do karnego, bo po co mam sie powtarzać. Zwalanie całej winy na sedziego za własne frajerstwo to duża niestosowność. Jednak przed krytyką zachowania Balotellego zwróccie uwage na własne podwórko i wypowiedzi Mexesa. Jego przebłyski wam jakoś nie przeszkadzają i jakoś nie wyobrażacie sobie jego kozakowania na Curva Nord.
O kariere Mario obawiac się nie musicie, przynajmniej poki widzi go w składzie Mourinho, to oznacza że pracuje, bo talentu i pewności siebie nikt mu nie odbierze.



