Asteniu pisze:No właśnie nie wiedziałem jak to było, bo ta piłka jakoś dziwnie owinęła się o siatkę.brylancik pisze: Jak dla mnie jest oczywiste że piłka trafiła w boczną siatkę. Piłka nie spadła do siatki. Zresztą spójrz na reakcję - nie patrzy na sędziego ani nie ma pretensji do nikogo tylko łapie się za głowę.
No chyba tak było, tyle że najpierw poszła akcja i sędzia odgwizdał dwa faule po bramką Atletico, a dopiero następnie wrócił do tej sytuacji w polu karnym Barcy.brylancik pisze:Jak dla mnie sędzia tutaj początkowo podjął decyzję że nie ma karnego, po czym w wyniku zdecydowanej reakcji bocznego zmienił swoją decyzję.
Forlan ma świetną statystykę w tym sezonie. 20 spotkań, 17 goli i 9 asyst.
Ta piłka w siatce przyprawiła mnie o palpitacje , wyglądała bardzo myląco .
A co do taj sytuacji z karnym to był kolejny szokujący błąd sędziego , nawet nie chodzi mi o fakt jego podyktowania ale o zachowanie głównego . Bo tam boczny najpierw sygnalizował a potem pobiegł do głównego i ustawił sie na linii pola karnego.
Każdy sędziowski dziamdziak powinien w tej sytuacji przerwać akcje Messiego i nie wprowadzać kolejnego zamętu . I to główny powinien pobiec do bocznego a nie na odwrót .
Aha i jeszcze Victor V. ja normalnie jestem jego orędownikiem ale kolo 3 mecz z rzędu broni , ujmując to delikatnie , źle .
Nie wiem czy też odnieśliście takie wrażenie ale ta bramka Forlana z dystansu to było deja vu z meczu Barcelona - Villarreal 3:3 gdy Forlan na Camp Nou walnął chyba hattricka , tam Valdesa lobował w taki sam sposób z tego samego miejsca .
Pozdro



