Sędzia mógł się pomylić kilkakrotnie w dotychczas rozegranych meczach na korzyść Interu. We wszystkich takich sytuacjach przyznawałem, że sędzia mógł się pomylić, ale ta sytuacja wydaje mi się oczywista. Balotelli został wzięty w "kleszcze" przez dwóch obrońców i do tego podbiegł de Rossi, który nie trafił w piłkę, a Super Mario widząc, że nic nie da się zrobić to wykorzystał nogę starszego kolegi i się o nią potknął.Yukasz pisze:Trzeba jeszcze dorosnąć do tego żeby się przyznać że sędzia mógł się pomylić a nie odwracać kota ogonem że Roma mogła to, mogła tamto, sama sobie winna. Tylko czy to zmienia punkt widzenia tamtej sytuacji? Ano nie. Chyba się nie dziwicie że tak wiele osób życzy wam tak dobrze (coś jak MU po zachowaniach ich kibiców).
Co do prasy to wcale mnie ten nagłówek nie dziwi. Nagonka jaką prowadzą pismaki we Włoszech nie trwa od niedzieli, ale już od dłuższego czasu. Zapewne skończy się ona gdy po Scudetto ponownie sięgnie Juventus. Zostanie to wówczas okrzyknięte jako sprawiedliwość dziejowa, bla bla bla bla... Nieważne czy będzie to za rok czy za dziesięć lat
Zresztą prasa we Włoszech zawsze musi mieć kogoś na widelcu. Podobne nagłówki były 3 lata temu, gdy Juventus wygrał odebrane im Scudetto. Z tego co pamiętam to wówczas ten nagłówek brzmiał jakoś tak: "Juventus świętuje, a cała Italia się śmieje". To pokazuje poziom dyskusji o piłce w tym kraju. Najważniejsza jest sprzedaż pisma i dziennikarzyny napiszą wszystko byleby sprzedać jak najwięcej.



