Dodaj tylko jeszcze zwrot "WEDŁUG MNIE", bo obiektywna prawda jest nieco inna.Wilmore pisze: Jak już mówiłem problem polega tylko na tym, czy Emerson dotknął piłki czy nie, od tego zależy bowiem interpretacja sytuacji.
Kluczowe jest tu to, czy Emerson utrudnił w jakiś sposób bramkarzowi interwencję.
Na szczęście sędzia zachował się w tej sytuacji poprawnie.
Naucz się przegrywać, w Twoim fachu to dość istotne.Wilmore pisze: Skończcie już szczekać.
BTW. Pokazywałeś zaprzyjaźnionemu sędziemu tę sytuację?



