Haha, konsultowales sie z sedzia "wilmorem", ktorego sobie stworzyles?Wilmore pisze:Wasz drobiazgowy upór jest doprawdy ujmujący.
Sprawdziłem, porozmawiałem z sędzią, popytałem się i:
W momencie, gdy zamysł piłkarza zagrywającego piłkę wskazuje na inny pomysł, niż podanie do piłkarza znajdującego się na spalonym, każda czynność tego zawodnika - ze spalonego - nie ma wpływu na akcję, dopóki nie dotknie on piłki bądź nie naruszy przepisów na pozycji spalonej.
W taki sposób sędziowie interpretują takie zagrania.
Jak już mówiłem problem polega tylko na tym, czy Emerson dotknął piłki czy nie, od tego zależy bowiem interpretacja sytuacji.
Skończcie już szczekać.
Bzdury, bzdury, bzdury...Wilmore pisze:W taki sposób sędziowie interpretują takie zagrania.
Jak już mówiłem problem polega tylko na tym, czy Emerson dotknął piłki czy nie, od tego zależy bowiem interpretacja sytuacji.
Przytoczylem tobie wczesniej przepis regulujacy takie sytuacje jak Emersona, a ty dalej udajesz, ze cokolwiek wiesz.
Ale coz na zakuty leb niewiele pomoze.



