http://www.youtube.com/watch?v=VQpQ_f15 ... re=related
Stankovic zbyt długo zwlekał, ale nie usprawiedliwia to faktu że Ambrosini spowodował jego upadek i nie dotknał futbolówki (chyba ze potrafi dotykac piłki przez nogi rywala - szacun).
Chlopaczek powiem szczerze nie rozumiem Cie zupełnie. Piszesz coś o komentarzach, o wynisołości czy bucie kibiców Interu a rozmawiasz ze mna, osoba, która notabene jest z drugiej strony barykady. Nie rozumiem zabiegu. Widzisz, moge sobie pisać a i tak każdy w moich wpisach widzi co zechce (kolega Rezus). Nie chce mi się dalej produkowac - po prostu przeczytaj jeszcze raz moje posty, albo wpisy kolegów po szalu i jeśli którys z błedów został zanegowany lub zbagatelizowany to za każdy stawiam Ci browara na nastepnym zlocie. Co innego jest wklejanie dla równowagi (gromy sypiace sie na Inter) interpretacji Colliny, czym innym jest analiza zachowania Mario (Tottiemu takich karnych to chyba z tuzin odgwizdali), a czym innym próba wycierania Interem własnych braków. Rozumiem i popieram reakcje Mourinho, ja tez bym nie pozwalił aby ktoś jechał po mnie, moich zawodnikach, mojej pracy jak po łysej kobyle. Zatrważajace jest robienie z Mourinho wroga publicznego nr 1. Ancelotti przed sezonem pozwolił sobie na kiepski żart - Mourinho madrze się odgryzł i tak winny jest Mourinho. Co by nie zronił i tak bedzie winny. Czytajac prase i media włoskie mozna dojśc do wniosku że za kilka lat Interem i Mourinho bedzie można straszyć dzieci. Szkoda, że we włoskiej piłce sami wrażliwcy.
Karawana jedzie dalej, i bedzie coraz silniejsza.
pzdr



