Pięknie. Nie mamy w kadrze żadnego z ofensywnych pomocników - Viudez jest zagadką, mam nadzieję, że jutro wejdzie jednak.Abbiati, Dida, Perucchini, Antonini, Bonera, Darmian, Jankulovski, Maldini, Mattioni, Senderos, Zambrotta, Beckham, Cardacio, Emerson, Flamini, Pirlo, Inzaghi, Pato, Szewczenko, Viudez.
W bramce na pewno Abbiati, później Antonini z Zambrottą na bokach obrony (Jankulovski ma zagrać w pomocy, mam więc nadzieję, że Carlo nie wymyśli nikogo innego na boki
Szkoda, że Carlo wyjdzie 4-4-2 tylko dlatego, że jest zmuszony do tego przez ilość i charakterystykę pomocników, a nie dlatego, że to dla Milanu najlepsze wyjście.
Atalanta jednak będzie grała bez dwóch najlepszych piłkarzy z przodu - Floccariego i Doniego bodaj - więc przynajmniej na tyłach powinno być lżej niż tydzień temu. Optymistyczny scenariusz więc na jutro jest taki, że wystarczyć będzie błysk z przodu Beckhama/Pato/Pirlo/Pippo, jedna bramka, a później Atalanta będzie miała poważny problem, żeby nam coś wcisnąć.
Ale coś czuję, że ani nie będzie miała poważnego problemu, ani nie będzie takich błysków...
Jednak jako że gramy na San Siro rezultat musi być jeden - zwycięstwo.
Donosi Fakt (
Fajnie by było, ale... Nie wierzę w to, że do klubu przyjdzie gwiazdor z głośnym nazwiskiem na pozycję bramkarza, więc koncepcja redaktorów jest dość mało prawdopodobna. Jednak za rok, dwa mógłby do pierwszej drużyny dołączyć - lata całe nie mieliśmy (poza Offredim, o którym słuch zaginął) bramkarza z primavery poważnie branego pod uwagę pod kątem pierwszego składu, choćby jako regularny trzeci bramkarz.Ma dopiero 19 lat, a już zachwycają się nim w AC Milan. Latem tego roku Michał Miśkiewicz może zadebiutować nawet w pierwszej drużynie słynnego klubu z Mediolanu - donosi "Fakt".
Półtora roku temu Miśkiewicz trafił do Milanu z Kmity Zabierzów. Zaczął występować w drużynie Primavera i spisywał się w niej tak dobrze, że trener Carlo Ancelotti w nagrodę umożliwił mu treningi z pierwszą drużyną.
- Kiedy któryś z bramkarzy pierwszego składu ma kontuzję lub odpoczywa, ja go zastępuję. Radzę sobie przyzwoicie, zdarzyło mi się odbić kilka groźnych strzałów Kaki czy Ronaldinho - zdradza "Faktowi" Miśkiewicz.
Młody Polak trenował z pierwszą drużyną Milanu dwadzieścia razy. Wystarczyło to, by trener bramkarzy "Rossonerich" stwierdził, że przed nim świetlana przyszłość. Pochwalił go też Christian Abbiati.
Po sezonie Miśkiewicz może na stałe dołączyć do pierwszej drużyny. Najprawdopodobniej odejdą Dida i Zeljko Kalac, a ich miejsce zajmą gwiazdor z wielkim nazwiskiem i utalentowany junior - czyli właśnie Polak.
Jeśli w młodzieżowej lidze Miśkiewicz będzie grał tak, jak w ostatnich dwóch spotkaniach, w których obronił dwa rzuty karne, w Milanie nie powinni mieć wątpliwości, że 19-latek o doskonałych warunkach fizycznych (194 cm, 92 kg) zasługuje na miejsce w szatni obok Kaki, Ronaldinho czy Davida Beckhama. Byłby on pierwszym Polakiem w wielkim mediolańskim klubie. Tak naprawdę już nim jest, ale zespoły młodzieżowe to jeszcze nie to samo. Czekamy na debiut w pierwszej drużynie!
Po odejściu Didy i Kalaca Miśkiewicz mógłby być trzecim, ale...
Pewnie będzie nim ten Dommaruma (pisownia zmyślona



