Wisła Kraków pokonała mistrza Słowacji, zespół MKS Żilina 3:1 (3:0) w sparingowym meczu rozegranym w Krakowie.
Wisła Kraków, w ostatnim sparingu przed rozpoczęciem rundy wiosennej, bez problemów pokonała najlepszy zespół Słowacji.
Pierwszą bramkę już w 3. minucie meczu zdobył Tomasz Frankowski, który po prostopadłym podaniu Mauro Cantoro znalazł się w dobrej sytuacji i w swoim stylu przerzucił piłkę nad interweniującym bramkarzem.
W 22. minucie było już 2:0. Marek Zieńczuk dośrodkował z rzutu wolnego, z prawego skrzydła, a obrońca gości, Vomacka, głową posłał futbolówkę do własnej bramki. Trzecią bramkę w 34. minucie zdobył Maciej Żurawski. Napastnik Wisły strzelił z 18. metrów, piłka odbiła się od obrońcy i myląc bramkarza wpadła do bramki.
W drugiej połowie wiślacy wyraźnie zwolnili tempo i grali z mniejszą determinacją. Wykorzystali to goście, którzy zdobyli honorwego gola. Bartos dośrodkował z rzutu wolnego, z lewego skrzydła, Cisovsky skoczył najwyżej w polu karnym i strzałem głową pokonał Radosława Majdana.
Spotkanie na stadionie przy ul. Reymonta oglądało 9 tysięcy kibiców. Przed meczem odbyła się efektowna prezentacja zespołu "Białej Gwiazdy" w rundzie wiosennej.
"Nadal nie wiem w jakim ustawieniu będzie grać druga linia - powiedział trener Wisły Werner Liczka. - Próbuję różnych wariantów, by wybrać optymalny na rozgrywki ligowe. Linia obrony jest już ustabilizowana. Także w składzie ataku nie nastąpią większe zmiany. Pozostało jeszcze trochę pracy, by zespół grał lepiej".
na meczu obecnych 7 tysięcy widzów



