Dawniej zielone (przed krucjata) stosowane było także jako lek na depresje czy na braki łaknienia.Babel pisze:Narkotyki mozna podzielić na miekkie i twarde tzn. ze wzgledu na ich działanie, nie na legalne i nielegalne tzn. ze wzgledu na "widzi mi sie" panów urzedników.
Generalnie dyskusje mogłbym skończyć na apelu do wszystkich wiedzacych lepiej niż ja co dla mnie dobre. Nie obchodzi mnie to co myślicie na moj temat. Nie lubicie marihuany, pijcie alkohol jak chcecie (sam tez pijam) lub nie pijcie jak nie chcecie, ale prosze was o jedno, dajcie mi decydowac o swoim ciele, o tym co w nie aplikuje i nie straszcie mnie wiezieniem. OK? Tylko o to walcze. Niestety wiem, że jeśli nie zmieni sie mentalności i nie wykona się tzw. pracy u podstaw nadal pokutowac bedzie taki a nie inny poglad na marihuane i nie zmieni sie tego mentalnego komunizmu. Polityków jeszcze zrozumiem, bo im się to opłaca, ale reszta? Dochodzi do tego jeszcze fakt, że prohibicja nie sprzyja niczemu poza rozkwitem podziemia i uciekania pieniedzy które mogłby trafić do budżetu panstwa (w dalszej perspektywie na leczenie uzaleznien, profilaktyke czy walke z twardymi dragami). Trzeba bedzie chyba założyć jakis kościół lub zakon, bo tylko w imie wiary i fanatyzmu moze to przejść. Nie dalo sie po dobroci to zalozy sie koscioł
Odnośnie heroinistów to heroina działa tak, że marihuana przy tym co oni w siebie ładuja i jakie powoduje (heroina) spustoszenie w organizmach to troche tak jakby zamiast gandzi zjedli sobie twarożek. Podobnie z feta itd. Marihuana zapewnia zupełnie inne doznania i watpie aby to ona mogła być przyczynkiem do ich zwielokrotniania. Też znam dużo przypadków uzależnienien czy ich braku. Tyle że z nich wynika jedynie, że każdy indywidualnie reaguje na uzywki. Tylko to odnosi sie takze alkoholu, który jest legalny.
Argumentacja o większej ilości wypadków śmiertelnych powodowanych przez osoby bedace pod wpływem alkoholu wydaje mi sie nie trafiona. Idiota jest każdy, kto nie zdaje sobie sprawy co moze sie wydarzyć decydujac sie na kierowanie pojazdem bedac odurzonym (czymkolwiek). Oczywiscie faza jest inna niż alkoholowa, ale trudno negowac senność, opozniona reakcje czy nawet halucynacje.
Klasyka na koniec.
http://www.youtube.com/watch?v=Swi7pibsnLU



