Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Asteniu
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1052
Rejestracja: 06 sty 2005, 22:59
Reputacja: 7
Lokalizacja: Racibórz

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Asteniu » 08 mar 2009, 21:35

Atletico ten mecz powinno wygrać, bo było po prostu lepsze, stworzyło więcej okazji, a Real zdobył bramkę z metrowego spalonego. Tak więc nie ma tutaj żadnych wątpliwości. Dodam tylko żeby zobrazować tym którzy meczu nie oglądali że Barcelona z Atletico zagrała dużo lepiej niż wczoraj Real. Atak robił to samo z obroną Barcelony co wczoraj robił z obroną Realu, jednak róźnica polega na tym że Barca grała dużo lepiej w ataku i na tym że Atletico było strasznie nie skuteczne. Real zagrał wczoraj po prostu słabo, nie licząc pierwszych 25 minut, kiedy Atletico nic nie grało. Real wczoraj miał może z 5 okazji do strzelenia bramki, Atletico co najmniej 10, tyle że Kun raził tak nie skutecznością jak nigdy wcześniej, wczoraj mógł strzelić podwójego hattrica. Wszystko było pięknie do póki nie oddawał strzału. Robił z obroną Realu co chciał, jednak jak już uderzał na bramkę to albo uderzał nie celnie, albo tak jak w przypadku sam na sam z Cassilasem, gdzie aż prosiło się o to by piłkę uderzyć w krótki słupek. Akcję Realu to trzy strzały z dystansu w światło bramki (dwa bardzo groźne), następnie jedna akcja Robbena z pierwszej połowy kiedy później piłkę przejął Raul, następnie przewrotka Raula i sytuacja sam na sam której nie powinno być bo Raul faulował przy tym Assuncao. Jeszcze coś tam Higuain miał. Może o jakiejś akcji zapomniałem, jednak z pewnością Atletico miało ich zdecydowanie więcej i pod koniec zbyt głupio je rozgrywali i marnowali.

Karnego raczej nie powinno być, chociaż w pierwszej chwili to wyglądało inaczej. Co do gry Diarry to w przeciągu pierwszych 10-15 minut trzy razy musiał powstrzymywać Simao faulem, bo nie potrafił sobie z nim poradzić. Tutaj powinna być za te faule żółta, jednak jak sędzie nie odgwizduje jednego z nich tak ewidentnego że nawet Webb by to wychwycił to się nie dziwię.

Mimo tego że jestem niemiłosiernie wkurzony to jestem także zadowolony z tego co pokazało Atletico. Jeżeli tak będą grali do końca sezonu to jestem spokojny o pierwszą czwórkę, a nawet trójkę. Teraz trzeba tak zagrać z Porto i Villarrealem i będzie git.

Wróć do „Hiszpania”