#3 Liverpool - Real M. (1p.) X 2,00
Znów nam się piłkarskie szachy zapowiadają. W pierwszym meczu wiało nudą i dopiero w końcówce Benayoun coś strzelił, teraz pewnie będzie podobnie. Liverpool będzie się bronił, Real będzie walił głową w mur. Pewnie dopiero w końcówce się otworzą i ruszą mocno do przodu, wcześniej nie będą chcieli ryzykować utraty bramki. Remis do przerwy wydaje mi się bardzo prawdopodobny.
W Liverpoolu zabraknie pewnie Torresa, więc mniejsza siła ognia. Za niego ma zagrać Ngog, któremu do Torresa daleko, więc nie powinien chyba zagrozić bramce Casillasa.



