Liverpool zagral przezajebiste spotkanie. Gra sie tak, jak przeciwnik pozwala, a The Redd's nie pozwolili nam w tym dwumeczu na nic. Moze gdyby nie ten karny, gralibysmy na poczatku meczu z wieksza wiara, bo i tak musielismy strzelic te dwie bramki... Nie ma jednak co gdybac. Trzeba sie szybko podniesc i skupic na lidze.
EDIT: skonczcie juz pier***ic o tym Raulu bo to sie nudne robi.



