Re: Bayern Monachium (zbiorczy)

Awatar użytkownika
kama_reda
Rodowity Bawarczyk
Posty: 1531
Rejestracja: 20 gru 2004, 20:54
Reputacja: 0
Lokalizacja: Reda

Re: Bayern Monachium (zbiorczy)

Post autor: kama_reda » 10 mar 2009, 23:23

Może kilka słów o meczu.

Największe wrażenie zrobił na mnie Anderson Polga. Świetnie znalazł się w polu karnym, udowodnił, że posiada tzw. instynkt strzelecki, a do tego potrafi uderzyć nawet piszczelem pod poprzeczkę. Czapki z głów.

Wejście Tomka Mullera wprost genialne. Zrobił dwie bramkowe akcje, do tego sam dorzucił trzecią i jednocześnie siódmą dla Bayernu, ustalając wynik spotkania. Przyznam szczerze - nie wiedziałem, że posiadamy takiego dobrego grajka w rezerwach. To znaczy, moja wiedza nie była zerowa, tak jak pewnego kibica Bayernu (nicka nie podam), który zadał mi pytanie w stylu: "Muller? A kto to? Ile ma lat?". Niemniej, w akcji Mullera nigdy nie widziałem, dzisiejszy występ przerósł moje najśmielsze oczekiwania.

Warto słowem wspomnieć także o występach Breno i Sosy, których przecież nie mamy okazji zbyt często widywać na boisku. Defensor spisał się bez zarzutu, przerwał kilka akcji, zablokował ze dwa strzały ofiarnymi wślizgami, wygrywał pojedynki główkowe. Sosa natomiast miał kilka niedokładnych zagrań, ale widać było, że ma pomysł na grę, na jakieś efektywniejsze zagrania, a nie tylko podanie do najbliżej ustawionego partnera. Rozegrał kilka akcji na jeden kontakt, w dryblingach skuteczny, choć nie zdobywał nimi za wiele pola. Kilkakrotnie faulowany, ogólnie występ in plus. Brakuje z pewnością ogrania, namiastkę talentu było widać, aby dostawał częściej szanse występu. Ale oczywiście obu przebił Muller.

Cieszę się, że wcześniej złego słowa na Klinsmanna nie napisałem, choć w głowie rodziły się różne myśli, niemniej z 'oficjalną' (przelaną na papier/ekran) krytyką postanowiłem się wstrzymać. Stąpam jednak twardo po ziemi i z tego powodu nie będę od razu wychwalał trenera pod niebiosa. Od Jurgena oczekuję nie tylko pozytywnych wyników, ale także pięknego, ofensywnego i skutecznego futbolu. Dzisiaj dane mi to było zobaczyć, choć rywal był właściwie od początku na deskach, w związku z czym zadanie z pewnością ułatwione. Nie ma jednak co szukać dziury w całym, było pięknie, serce się radowało, oby tak dalej!

Wróć do „Niemcy”