Re: Arsenal - Roma (1/8 finału Ligi Mistrzów)

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Re: Arsenal - Roma (1/8 finału Ligi Mistrzów)

Post autor: Yukasz » 11 mar 2009, 15:11

Dziś rano w ośrodku treningowym Romy w Trigorii odbyły się ostatnie zajęcia przed meczem z londyńskim Arsenalem w Lidze Mistrzów. Była to dla trenera Spallettiego ostatnia szansa na zweryfikowanie możliwości zawodników zmagających się z kontuzjami, a tych w szeregach Giallorossich nie brakuje. Nie zabrakło także ćwiczeń z piłką oraz... treningu rzutów karnych. Odprawa taktyczna ma się odbyć po południu.


Totti trenował dziś razem ze swoimi kolegami. Mimo ochraniacza na kolanie był w dobrym humorze i wydaje się, że będzie mógł dziś wystąpić. Także Aquilani, którego kostką dziś od rana szczególnie pieczołowicie zajmowali się medycy Romy, ćwiczył razem z resztą grupy. Jest już w stanie żonglować piłką i oddawać strzały. Do kolegów wrócili także Brazylijczycy, Juan i Doni, który wczoraj zapewniał kibiców, że jego stan zdrowia pozawala mu na grę, a decyzja należy do trenera Spallettiego.

Pizarro, którego występ jest ciągle niepewny, dziś trenował indywidualnie, ograniczając się jedynie do truchtania. Mexes ćwiczył tylko na siłowni. Decyzję taką podjął Spalletti kierując się ostrożnością (ma 39 st gorączki przyp. Yukasz :P ).

Po rozgrzewce biegowej i atletycznej zespół skupił się dziś na ćwiczeniach z piłką. Spalletti zarządził także trening rzutów karnych. Doniemu udało się obronić strzał il Capitano.

W meczu z Arsenalem nie wystapia n a pewno Cassetti, Perrotta i Cicinho z powodu kontuzji oraz zawieszony De Rossi.
Mexes i Brighi, jeśli zobaczyliby dziś żółte kartki, to w razie awansu Romy nie będą mogli wystąpić w następnym meczu LM.

romanews.eu
Przypuszczalny skład wg romanews:

Doni; Motta, Diamoutene, Juan, Riise; Aquilani, Brighi; Taddei, Baptista, Vucinic; Totti


Jak Mexes miałby grać jak na Emirates to lepiej niech spada na trybuny, ważne by Loria nie grał. Albert to wielka zagadka, nie jest też powiedziane że będzie w stanie dokończyć mecz :lol: Tadek i Baptista bez formy, ale może się ogarną. Zobaczymy co zaprezentuje Totti :think: Pewnie będziemy czekali na swoje szanse... obyśmy je mieli i wykorzystali. Mamo ratuj :lol:

Einar pisze:Skoro już pytasz, 4-3 dla nas po dogrywce :lol: Hm, chyba średnio realne? :P
To nie jest dobra wróżba :maruda:

Wróć do „Puchary Europejskie”