Re: Arsenal - Roma (1/8 finału Ligi Mistrzów)

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Re: Arsenal - Roma (1/8 finału Ligi Mistrzów)

Post autor: Yukasz » 12 mar 2009, 0:41

Kuwa nie wiem od czego zacząć :( Dzielna postawa Romy, ten mecz dzięki karnym będzie się pamiętało, ja będę :) Mirko kuwa podał do bramkarza ja pitolę :angry2: Poza tym słabiej niż liczyłem w całym meczu ale to raczej dzięki temu że Spalluś posłał go na skrzydło. Obstawiałem że Totti zwali karnego, ale niee :P
W meczu zdecydowanie najsłabszy Baptista - raz nie doleciał do piłki, później nogi mu się poplątały gdy już widziałem piłkę w bramce. Innym razem przyjmował piłkę jak Kosowski :evil: Niech idzie na piwo z Nicklasem. W pierwszym meczu jeden się pokazał, dziś drugi. Matołki!
Nie spodziewałem się że Arsenal zagra taką kupę, choć swoje sytuacje też mieli i mecz ogólnie był bardzo ciężki dla obu stron. Dużo walki. Dobrze że spudłowaliście w końcówce, a tak to trafialiście w bieżnię a raz nawet piłka chyba doleciała do trybun :lol: Choć Totti nie wiele lepie, choć to jego kolano z jakimś cudacznym ochraniaczem. Zdrowy na finał pewnie byłby w formie. Roma szczególnie w I poł oddała piłkę i nie wiem czy dobrze widziałem ale w pewnym momencie posiadanie gały było 60-40% dla Arsenalu (wynik 1:0 dla Romy i jeszcze jakieś groźniejsze sytuacje). Nawet Tadzio o dziwo dawał radę, szkoda kolejnej kontuzji. Juan po kilku minutach odnowiony uraz, Spall go przetrzymał trochę, ten strzelił gola i później zszedł. Pizarro też pewnie jakichś urazów się nabawił. Szpital normalnie.
Co do karnego to sam nie wiem mimo że widziałem wiele powtórek, kontrowersyjna sytuacja. Przynajmniej na SO nie mieli wątpliwości, nawet Spall się mocno wkur...zył :) Kibice imo dali radę, tylu gwizdów przez cały mecz nie pamiętam. Dali z siebie wszystko, ale to ci z Arsenalu na koniec się cieszyli.
Brawa dla Romy za mecz, gratulacje dla Arsenalu za awans. Dziś byli trochę gorsi, w I meczu zdecydowanie lepsi. Zaskoczyli mnie dziś bo przez pierwszych 5 min kryli wysoko i Roma zgłupiała. Swoją drogę te zmiany wiele wam nie pomogły, Robin zupełnie niewidoczny.

PS1 Seba teraz nie ma zmiłuj, lecicie w dół tabeli :boruta:
PS2 fieldy przecież czas im się skończył. Obejrzeli skrót z 90 min, jeden mówi do Grzywki aby powiedzieli coś o meczu, a ten o 1 spotkaniu, PL, a później co możecie pokazać jak awansujecie :)


ObrazekObrazek
Co by nie mówić Totti zawiódł bo nie doprowadził Romy do finału na który było wielkie parcie. Chyba nie płakał :)

Wróć do „Puchary Europejskie”