W ogóle nadal nie potrafię pojąc jak można zagrać bez zaangażowania mając tylko skromną zaliczkę z pierwszego meczu.
Logan pisze:Wątpię, żeby powrót Cesca, Ade, ew. Rosy cokolwiek mógł zmienić. Wygląda na to że na trofeum bedzie trzeba poczekać do przyszłego sezonu
Ja tam wierzę, że uda nam się na megafarcie wygrać LM. Zawsze się wierzy, dopóki piłka w grze. Obyśmy nie trafili na Barcelonę w ćwierćfinale... Bo chyba są rozgrywane gdzieś na początku kwietnia. Cesc może jeszcze nie wrócić, a bez niego to bałbym sie odpalać Sopa i patrzeć na to.



