A co miał powiedzieć o koledze z drużyny, że Motta to tani włoski oszust?Totnik_ASR pisze:dalem znak zapytania a to oznacza ze tylko pytam nic nie stwierdzam... kontkat byl napewno jak widac ale czy przez to sie Motta przewrocil trudno powiedzec,
Diamoutene zapytany o faul prze dzienikarzy odpowiedzial:
"Jeśli by go nie dotknął, to Motta by się nie przewrócił. Myślę, że był karny"
Zdania sa podzielone jak widacale wsumie nie ma co juz tego roztrzasac
Sytuacja prosta. Clichy (okiwany przez Włocha) udaje że Motta go faulował i się wywraca, Motta (który spodziewa się jakiejś interwencji Francuza) zamiast biec do piłki woli złapać z nim kontakt, bo bardziej ufa umiejętnościom Tottiego (karny), niż swoim (strzał na bramke).
Sędzia nie dał się nabrać ani jednemu ani drugiemu i podjął słuszną decyzję.



