42 faule (az 27 realu, trzeba cos z tym zrobic bo ostatnio naprawde sporo faulujemy).
amorebieta tez mogl dostac czerwo za to wejscie w robbena.
niezle
najbardziej cieszy dosc pewne zwyciestwo. mecz naprawde fajnie sie ogladalo, bo byl niesamowicie otwarty i bez kalkulacji.
hunter - pilkarz, ktorego nikt nie widzi na boisku, a i tak ukuje. to go rozni od ruuda, bo ten sie wyrobil i jest troche bardziej widoczny. ale czy to teraz komus przeszkadza? gosc gral w pierwszych meczach slabiutko, a teraz strzela na zyczenie
slaby dzisiaj mecz raula. siete malo widoczny i higuain wyraznie gral od niego lepiej, wprowadzil wiecej zycia.
lass - 11 odbiorow i 3 straty. mowi samo za siebie.
chwala robbenowi, ze chociaz przy czwatej bramce podal. z atletico w troche podobnej sytuacji (nie w takim tempie kontry) nie podal.
iker jedna swietna interwencja.
sneijder jednak sredni mecz bo tylu pilek gubic nie powinien. moze jestem do tego elementu troche uprzedzony, ale on duzo pokazuje.
sedzia bez wiekszych zarzutow.
fajnie, ze jakies minuty dostal tez parejo.
najwazniejsze, ze wygralismy i chyba wracamy z san mames bez kontuzji



