City ani razu poważnie nie zagrozili Cechowi, chyba mieli ze 2 strzały na bramkę Chelsea. Za to gospodarze atakowali aż miło. Przypominało to wczorajsze spotkanie Arsenalu. City w dalszym ciągu zawodzi na wyjazdach, a Chelsea poczyniła duże postępy pod wodzę Hiddinka. Grają bardzo agresywnie i stwarzają sobie sporo okazji. Wykorzystali jedną, ale głównie dzięki Givenowi
Bramkę zdobył Essien, już drugą od czasu jak wrócił po kontuzji [od sierpnia chyba się leczył].
Przez cały sezon Chelsea czegoś brakowało i to coś wróciło - Essien



