Inter zdobywa kolejna bramke dzieki pomocy sedziego a tutaj cicho sza.
Jak arbiter nie dostrzegl reki, spalonego, to wysoko uniesiona, wyprostowana noge Szweda widziec powinien.
Kolejny mecz gdzie jeden z zawodnikow Interu bezmyslnie zagrywa i sedzia nie wyrzuca go z boiska. Ostatnio Zanetti, dzisiaj Santon.
Bledy sedziowskie to element wkalkuowany w te gre, ale ich ilosc na korzysc Interu jest zatrwazajaca.



