Doszło do takiej sytuacji, że jak pokazują powtórki strzał Balotellego mija linie bramkowa a 90 procent uzytkowników forum uważa (z pełną powagą), że gola nie było. Nie przekonuja ich nawet zrzuty z ekranu. Jak przez cała kariere Tottiemu czy Kace gwizdża karne i faule tzw. cwaniackie gdzie Ci wpadali na swoich rywali - prosze nie negujcie tego - to jak arbiter odgwizda w strone Interu podobny na Mario juz wpada 90 uzykowników i urzadza płacze jak ich skrzywdzono. Żeby jedna strona zachowała sie fair, druga musi być tak samo w porządku. Tylko jeszcze nie zdarzyło sie, że jakas kontrowersyjna sytuacja był przez Was potraktowana na korzyśc Interu mimo swojej ewidentności. Z góry przyjmujecie założenie sedzia pomaga Interowi. Ok, pierwszy gol to prezent od arbitra aczkolwiek sedzia mogł nie widziec ręki Ibry. Wygralismy dwiema bramkami, wiec idac rozumowaniem kibiców Juventusu, sedzia nie wypaczył rezulatu punktowego bo bez tej bramki byłoby 1-0. Pa.
Zaraz, zaraz czy w tym roku przypadkiem nie wydaliśmy 60 baniek na transfery? Hajs nie gwarantuje zbudowania dryżuny czy tzw. team spirit. Tylko zwarta, konsekwentna i przemyślana polityka może do tego doprowadzić. Zdecydowanie wole przemyślane tańsze ruchy niż kupowanie kolejnych gwiazd za miliony, które z wielkim prawdopodobieństwem nie bedą pasowac do konceptu, bo beda musiały wejsc w system z marszu. Nie jestem przeciw transferom za wielkie pieniadze, ale jak pokazuje historia Inter nie potrafi takich robić, ostatnim dobrym jest Ibra, ale on był obłożony duża dozą ryzyka i realizowany w wyjatkowych okolicznościach. Ewentualnie Chivu i Samuel, ale ci bywaja szklani. Ofensywny piłkarz do 10 milionów euro, wcale nie musi być gorszy od takiego za 35. Na pewno presja jest mniejsza.Maciek (interista) pisze:Jeżeli Moratti chce w najbliższym czasie zbudować zespół na wygranie LM to niestety groszem musi sypnąć.
Wg prasy Inter co roku interesuje się wszystkimi zawodnikami i dopiero lipiec weryfikuje, którymi tak naprawdę.



