I vice versa. Proponuje zebys nie sprowadzal swoich rozmowcow do mianownika krzyczacych dzieciakow ktorzy placza z tego powodu ze Inter wygrywa.Babel pisze:Chlopaczek nie spodziewałm sie po Tobie takiej retoryki.
Ponadto uwazaj zebys nie stal sie karykatura czegos czego do niedawna nie znosiles.
Skoro nalegasz zrobie to dla Ciebie.Babel pisze:Szkoda, że nie odnisłes się do innego fragmentu moich wynurzeń.
Co ma do rzeczy to ze Milan gubi punkty z potencjalnie slabszymi rywalami? Ktos tutaj wspominal o Milanie?Babel pisze:i dodam jak na wypisz wymaluj kibica Juve SD 2004/05 przystało, jeszcze fakt, że lepiej byłoby dostrzegać wady na swoim podwórku, bo Inter nie tracił punktów z Regginą, Genoą, Palermo czy Sampdorią. Wyobraź sobie - bez pomocy sedziów.
Starasz sie uciec od meritum tematu.
Moim zdaniem bramka tam byla. Nie moge odpowiadac za innych. Jednak nie dziw sie skoro kibice Interu z pelna powaga twierdza ze reki nie ma bo ktos ja nabil (ostatnio) albo ze reki nie ma bo Adriano sam sobie ja nabil tudziez z uporem maniaka widza spalonego Kaki przy bramce w meczu derbowym to czego oczekujesz od kibicow innych druzyn? Ze beda was glaskac?Babel pisze:Doszło do takiej sytuacji, że jak pokazują powtórki strzał Balotellego mija linie bramkowa a 90 procent uzytkowników forum uważa (z pełną powagą), że gola nie było.
Skoro poruszyles ten temat i ostro stwierdziles ze "przez cala kariere" to przytocz mi trzy sytuacje (dobra dwie dla ulatwienia) kiedy Kaka "cwaniackimi" zagraniami wywalczyl karne dla Milanu.Babel pisze:Jak przez cała kariere Tottiemu czy Kace gwizdża karne i faule tzw. cwaniackie gdzie Ci wpadali na swoich rywali - prosze nie negujcie tego - to jak arbiter odgwizda w strone Interu podobny na Mario juz wpada 90 uzykowników i urzadza płacze jak ich skrzywdzono.
Nawet jak znajdziesz to nie ma to nic do rzeczy. Probujesz usprawiedliwic zachowanie Balotelliego tym ze inni tez tak robia? Slabo bardzo slabo. Podobnie jak proby usprawiedliwienia bledow sedziowskich na wasza korzysc tym ze Roma jest sama sobie winna albo ze Fiorentina mogla wykorzystac swoje sytuacje.
Nie wiem jak inni ale gdy jest kontrowersyjna sytuacja rozstrzygnieta na wasza korzysc i uwazam ze sedzia bledu nie popelnil to po prostu o niej nie pisze. Nie szukam na sile sytuacji w ktorych sedziowie wam pomagaja. Inna sprawa ze ostatnio wcale nie trzeba szukac na sile. Raczej trzeba na sile sobie wmawiac ze wam nie pomagaja.Babel pisze:Żeby jedna strona zachowała sie fair, druga musi być tak samo w porządku. Tylko jeszcze nie zdarzyło sie, że jakas kontrowersyjna sytuacja był przez Was potraktowana na korzyśc Interu mimo swojej ewidentności. Z góry przyjmujecie założenie sedzia pomaga Interowi.
Zabijcie wszystkich Bog rozpozna swoich.Babel pisze:Ok, pierwszy gol to prezent od arbitra aczkolwiek sedzia mogł nie widziec ręki Ibry. Wygralismy dwiema bramkami, wiec idac rozumowaniem kibiców Juventusu, sedzia nie wypaczył rezulatu punktowego bo bez tej bramki byłoby 1-0. Pa.
Pisalem juz o tym ze arbitrow dopada dziwny paraliz gdy gwizdza spotkania Interu. To jest fakt nie ma sensu nad tym dyskutowac. Nie dziwi mnie tez proba obrony blednych decyzji przez kibicow Interu. Wiekszosc kibicow wszystkich klubow tak postepuje.
Razi mnie za to nawarstwienie takich pomylek. Jest ich zbyt wiele zeby mozna bylo przejsc nad tym do porzadku. To nie jest tak ze raz na 5 kolejek sedzia sie pomylil - bledy sie zdarzaja. To mnie naprawde martwi a nie w gruncie rzeczy jalowe modelowanie przepisow pilki noznej w dyskusjach pomiedzy fanami rywalizujacych ze soba druzyn.


