Re: Inter Mediolan (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Re: Inter Mediolan (zbiorczy)

Post autor: Babel » 16 mar 2009, 16:25

Z Tobą sie jeszcze nie (li)cytowałem selektywnie. Potraktuje to jak czelendż :P
Chlopaczek pisze:Co ma do rzeczy to ze Milan gubi punkty z potencjalnie slabszymi rywalami? Ktos tutaj wspominal o Milanie?Starasz sie uciec od meritum tematu.
Staram sie zauważyć, że gdyby Milan grał na poziomie do którego przyzwyczaił przez lata, jego kibice nie musieliby szukac potwierdzenia dla własnych usprawiedliwień słabszych występów ulubieńców błedami sedziow na korzyśc rywala zza miedzy.
Chlopaczek pisze:Moim zdaniem bramka tam byla. Nie moge odpowiadac za innych. Jednak nie dziw sie skoro kibice Interu z pelna powaga twierdza ze reki nie ma bo ktos ja nabil (ostatnio) albo ze reki nie ma bo Adriano sam sobie ja nabil tudziez z uporem maniaka widza spalonego Kaki przy bramce w meczu derbowym to czego oczekujesz od kibicow innych druzyn? Ze beda was glaskac?
W pierwszym zdaniu swojego posta apelujesz, abym nie sprowadzał rozmowy z Tobą to dyskusji z krzyczącymi dziecmi, po czym bardzo szybko sam próbujesz taktować mnie tak samo. Nice try. Ale czy przypadkiem nie zapominasz, że żadnego błedu nie negowałem? Do każdego podchodziłem z pełnym zrozumieniem dla kibiców rywali, ale wszystko ma swoje granice. Dochodzi do jakiejs zbiorowej paranoi, że kibice Interu nie moga nawet się podpierać interpretacją Colliny, która cementuje ich argumenty, bo reszta użytkowników się ze zdaniem C. nie zgadza. Odnośnie spalonego Kaki z powtorek wynikało, że jest. Potem Ty wkleiłes coś, że jakis koleś stwierdził że jednak nie było ofsajdu i sprawa sie skończyła. Nie wiem w jakim celu do tego wracasz. Podobnie jak argumentacja Juventinich, że bramka ze spalonego (bodajże z Atalanta) nie wypaczyła wyniku punktowego tylko rezultat końcowy gdyż wygrali dwiema bramkami - wczoraj było juz inaczej (wprowadzimy nowy przepis, że gole w doliczonym czasie sie nielicza)? W takich sytuacjach w zasadzie przestaje widzieć sens dysputy, gdyz jedna strona w ogóle nie słucha drugiej. Realtywizm kibicowski drażni także tylko w jedna strone. Kibice walczyli z Interem poprzez interpretacją Colliny po meczu z Parmą, nagle okazuje się że instrukcja Colliny jest zła bo wykorzystuje ja Inter. Jak coś jest inaczej kibice Interu musza to uznawać, siedziec cicho, bo nie maja prawa sie bronić. Inaczej trzymaja z sedziami, masonami, cyklistami.
Chlopaczek pisze:Skoro poruszyles ten temat i ostro stwierdziles ze "przez cala kariere" to przytocz mi trzy sytuacje (dobra dwie dla ulatwienia) kiedy Kaka "cwaniackimi" zagraniami wywalczyl karne dla Milanu.Nawet jak znajdziesz to nie ma to nic do rzeczy. Probujesz usprawiedliwic zachowanie Balotelliego tym ze inni tez tak robia? Slabo bardzo slabo. Podobnie jak proby usprawiedliwienia bledow sedziowskich na wasza korzysc tym ze Roma jest sama sobie winna albo ze Fiorentina ogla wykorzystac swoje sytuacje.
Dobrze wiesz, że takim zawodnikom jak Kaka czy Totti wielokroć gwizdaja praktycznie za nazwisko. Może nie w tym sezonie, ale nie raz miały miejsce podobne sytuacje. Bez konkretów, bo tak na szybkości nie pamiętam. Sedziowie przymykaja takze oko na zagrania tych największych, otaczają ich jakby specjalnym nadzorem. Cos takiego jak Gattuso musi czasami komuś noge urwać by dostać zółtko, coś jak puszczanie wysoko uniesionych nóg Zlatana (dałem przykłady na poprzedniej stronie). To ich nie usprawiedliwia, ale tak jest i rozmawiamy teraz o faktach, a nie co mowia na ten temat przepisy. Inter z Lecce nie dosłał karnego przy stanie 1-0 , podobnie jak z Katanią arbiter zbyt pochopnie wyrzucił Muntariego w 30 minucie i tez nie daliśmy sobie odebrać zwycięstwa. Gdybyśmy nie zdobyli w tamtych spotkaniach kompletu punktów mielibyśmy 3 punkty przewagi nad Juve i moralne prawo lamentowac, ale Inter wtedy nie srał jak to zostali skrzywdzeni tylko wydarł te punkty swoja walka. Niektórzy wychodza z założenie, że lepiej wtedy sie połozyc i płakać jak to sedzia ich skrzywdził. Viola tez była blisko wczoraj i jakoś z ich strony nikt nie płacze (jak choćby najlepszy trener od morza Tyreńskiego po Adriatyckie - Spaletti).
Chlopaczek pisze:Nie wiem jak inni ale gdy jest kontrowersyjna sytuacja rozstrzygnieta na wasza korzysc i uwazam ze sedzia bledu nie popelnil to po prostu o niej nie pisze.
Ja wychodze z złożenie, że wiekszośc forumowiczów oglada mecz Interu aby zobaczyć jak najwiecej pomyłek arbitra. Nawet niektórzy sugeruja jakieś czerwone kartki dla Zanettiego w meczu z Genuą. Naprawde jak sie spojrzy na te same fakty z drugiej strony, przypomina to jakas zbiorowa paranoje.

Odnośnie tego co Cię martwi, nie raz pisałem - jestem za wprowadzenie pomocy video. Co moge wiecej zrobić aby sedziego nie paraliżowało przed meczem Interu? Pojechać do Włoch i go pomasować? A może Lega Calcio winna opłacac im dziwki aby sie tak nie stresowali? Nie myslałes, że własnie przez taka zbiorową nagonka medialana, kibicowska po spotkaniu (oczywiscie nie chodzi mi o ta na pilka.pl) dla każdego arbitra kolejne spotkanie Interu staje sie spotkaniem o randze finału MŚ, bo jak sie pomyli to media pojada po nim do 5 pokolenia jak po łysej kobyle? Piszesz, że rozumiesz kibiców Interu, że bronia swój klub. W takim razie juz zupełnie sie pogubiłem. Po co ta dyskusja? Przeciez kazdy widzi jak jest... po swojemu.

Wróć do „Włochy”