Wielka szkoda również dla jego kariery, jak na polskie warunki był dla mnie piłkarzem już kompletnym, a mimo to dalej się rozwija. W poprzednim sezonie do wykorzystywania pozycji trudnych doszła skuteczność w pozycjach łatwiejszych:lol:, co skończyło się 23golami w 27meczach (za mało na Euro), w tym sezonie dochodzą gole sprytne. W dodatku Paweł już nie może mówić, że słabiej gra głową. Teraz zamiast dalej się utwierdzać w tej formie, by mieć jakieś szanse na zaistnienie w nowym klubie, będzie musiał jeszcze szukać obecnej formy. Dla Wisły to może dobrze, bo mogłoby opóźnić jego wyjazd.
Przed sezonem żartowałem, że Lech Poznań zostanie mistrzem o ile królem strzelców zostanie Chinyama...



