Kamil232 pisze: Z Lyonem kontrolowaliśmy spotkanie i tylko przebłysk geniuszu Benzemy sprawił, że było "trochę" nerwów, ale i tak daliśmy spokojnie radę. Z Lille również kontrola i pyk brameczka. Zapomniałeś chyba również o zwycięstwie w Rzymie.
To prawda, zapomniałem o zwycięstwie w Rzymie ale rok wcześniej, również w Rzymie przegraliśmy po słabej grze i tylko piłkarzom Romy zawdzięczaliśmy wtedy taki a nie inny wynik. Co do meczu z Lyonem bym polemizował bo gdyby nie bramka Teveza w samej końcówce wcale byśmy dobrze tego spotkania nie wspominali.
Zgadzam się z tym. Ja nie wymagam od piłkarzy porywającej gry w takich meczach, liczy się efekt ale prawdą też jest, że niektóre mecze MU na wyjazdach w LM szczególnie w poprzednich sezonach były dla mnie prawdziwą męką. Jeśli jednak będziemy przechodzili kolejne rundy to nie będę miał pretensji o styl. Chodzi mi bardziej o to, że w poprzednich edycjach rewanż u siebie byl dla nas naprawdę dużym atutem bo chociażby po wspomnianym, przegranym meczu w Rzymie zniszczyliśmy ich u siebie. Wydaje mi się też, że gdybyśmy w półfinale zamienili kolejność spotkań z Milanem to końcowy rezultat byłby zupełnie inny. Mając w perspektywie rewanż na OT taktyka była prosta - nie stracić na wyjeździe i rozstrzygnąć sprawę u siebie. I przynosiło to bardzo dobre efekty. Teraz będziemy tego pozbawieni. Choć mecz na SS z Interem trochę mnie uspokoił.W Fazie pucharowej gra się na konkretne wyniki, a nie po to by grać ładnie i zachwycać.



