Re: AS Roma (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Re: AS Roma (zbiorczy)

Post autor: Yukasz » 21 mar 2009, 22:52

A jednak się zesrali :foch: Kontuzje kontuzjami, frajerzy pauzujący za kartki frajerami, ale ci co byli na boisku zagrali mega śmierdzącą kupę, totalne dno i jeszcze pukali w nie od spodu. Zagrali jak pipki a nie gladiatorzy a tylko tak można było coś tu ugrać. Inna sprawa że miałem deja vu z meczów z Interem – wystarczyło kopnąć piłkę w stronę bramki i wszystko wpadało. A winowajcą oczywiście nie był Loria i nie ma co na niego zwalać winy, przy pierwszej bramce rozklepali naszych jak chcieli, chłoptaś ładnie podał a to że Loria był ostatni w defensywie i krył na radar że Iaquinta nawet jego potu nie poczuł to cóż, gra jak potrafi :P No ale bramkę zdobył, prawdziwy fajter :lol: Poza tym w obronie tylko Loria był z głębokiej rezerwy a reszta to podstawowi zawodnicy. Bez Lorii straciliśmy dwa gole które paść nie powinny. No ale jak się skończy sezon niech Wałujew spada na drzewo rosnące jak najdalej Rzymu. Po ostatnich meczach Mexesa zaczynam być podobnego zdania. A ten zachowuje się jakby 10 razy LM wygrał.
I jeszcze osobny akapit dla największego kozaka – Baptisty. Tradycyjnie się napinał a jakbyśmy grali w 10 to wielkiej różnicy by nie było. Matołek! Baptista nigdy nie będziesz gladiatorem :evil:
Ach ogólnie to szkoda gadać, mocni tylko w gębie. Jeszcze żal było oglądać jak spacerujący Mirko przy strzale upadł na cztery litery i już trzeba było lekarza wołać. Chwilę później tradycyjnie zataczającemu się Menezowi jakiś kolo naruszył butem fryzurę i fryzjera potrzebował, reszta podobnie. Ech lepiej było wystawić Primaverę! A Juve wcale jakoś genialnie nie zagrało, wszystko im wpadało i nastawiali się na zero z tyłu. Jakby mieli godnego rywala to ten mógł ugrać minimum jeden punkt. No ale nie mieli...

Wróć do „Włochy”