Każdy kto był na meczu, po pierwszej połowie miał mętlik w głowie. Przegrywamy 0-1 z Konfidentami z Kałuży. Zaczyna się druga połowa, Sobol i gol !
I jak się skończyło każdy wie.
Natomiast każdy kontakt Pawełka z piłką, prowadziło do rozległego zawału Serca. Wsparcie dla Pawełka z E śmieszne, zważywszy na to iż na jakimś meczu drwili z niego porządnie.
Pomachaj nam, pomachaj nam Cabaj Cabaj pomachaj nam !



