Ade pewnie też wróci, do tego Eduardo będzie zdrowy [i znów - mam taką nadzieję
The Reds są nieobliczalni ale w tym sezonie, z początku jechali równo z wszystkimi, potem kilkanaście tygodni remisów [ale nie porażek] i teraz znów jadą z wszystkimi. W obecnym sezonie już nie kalkulują i grają inaczej z tymi słabszymi. To już prędzej Arsenal może wygrać z United, a przegrać z Stoke w ostatniej kolejce
Nie wydaje mi się, by Liverpool miał stracić pkt z Newcastle, Blackburn, czy WBA. Zwłaszcza po tym co pokazują teraz zarówno The Reds, jak i wymienione drużyny. Co nie znaczy oczywiście, że na pewno nie stracą.



