Zgadza się, ale poza zwyciężaniem w lidze, angielskie zespoły coś sobą reprezentują - od 4 sezonów przynajmniej jeden angielski zespół jest w finale LM, a 'angielska wielka 4' solidarnie przechodzą do ćwierćfinałów. Atletico, które w PD jest uważane za zespół bardzo dobry, potrafiący wygrać z każdym w LM odpada z bardzo przeciętnym FC Porto. Villareal po wielkich bojach wymęcza awans z Panathinaikosem - klubem marnym. Real dostaje baty dekady od Live - na tle La Liga prezentujemy się dobrze, w tym roku najlepiej ze wszystkich hiszpańskich drużyn, a w Europie odstajemy. Barca na dobrą sprawę też jeszcze testu z porządnym rywalem nie miała. W pucharze UEFA również nie ma już żadnej hiszpańskiej drużyny.Mentor pisze:Spójrz na zwycięzców Premiership. Od sezonu 95/96 mamy dominację Manchesteru, który zwyciężał 8 razy. Trzy razy wygrał Arsenal a dwa razy Chelsea przy czym gdyby nie Roman Abramowicz to The Blues byś tam nie zauważył.
Porównanie Getafe i Boltonu nie jest zbyt odpowiednie, po Getafe to jeden z wyjątków - Puchar Króla, rok temu wygrana z Bayernem w uefie i tak dalej. . ., ale weźmy takie zespoły jak Malage, Gijon, Almerie, Valladolid i przeciwstawmy je Man. CIty czy Tottenhamowi.



