Zadaniem kibiców jest wspieranie klubu.CHarlie pisze:Zadaniem kibiców jest wspieranie i dopingowanie piłkarzy, tak więc nie widzę nic złego w skandowaniu nazwiska Mariusza.
Ciężko mi zrozumieć dlaczego skandowane jest nazwisko piłkarza, który nie jest szczególnie związany z klubem i dostaje wsparcie za sam fakt, ze słabo gra. Nikt nie wspierał Marka Zieńczuka po meczu z Panathinaikosem, też musiał pewnie swoje wysłuchać biegając po boisku od strony A i B. To samo Łobo. Czy ktoś wspierał Piekutowskiego, kiedy precyzyjnie wykopywał piłkę do rywala, jak teraz Pawełek? Czy ktoś krzyczał Hughes, jak puszczał farcfocla w stylu Pawełka? Czy ktoś doceniał Majdana jak puścił bramkę Wisłą Płock, jak Pawełek z Koroną ( minuta 6:24)? W Wiśle na przestrzeni lat było mnóstwo piłkarzy bardziej zasługujących na pomoc kibiców. Różnica polegała na tym, że mówili o tym, ze kibic ma prawo wymagać, a oni zagrali słabiej, a nie wspominali o tym, że kilkanaście osób na 10-tysięcznej widowni coś krzyczało pod ich adresem. Dlaczego nie pójść dalej? Jak świetnie mógłby grać Stanko Svitlica czy Paweł Kaczorowski, gdyby otrzymali trochę wsparcia? Może też mieli słabą psychikę i powinniśmy się byli zatroszczyć o ich samopoczucie? Dlaczego byliśmy tacy podli dla Tomasza Dawidowskiego, który nie jest winny: zerwaniu więzadeł krzyżowych x3, kontuzji pachwiny, łękotki, kilkudziesięciu innych.
Oczywiście wygwizdywanie czy obrażanie zawodnika jest niedopuszczalne (zgodnie z pierwszym zdaniem), ale wśród pikników czy kibiców, którzy nie zdają sobie sprawy, że działają na szkodę klubu, było od zawsze. Czy Franciszek Smuda pokazywał trybunom środkowy palec kiedy go obrażano w zeszłym sezonie? Czy piłkarze Lecha obrazili się kiedy ich wygwizdano w zeszłym meczu? W Wiśle czegoś takiego nie ma, są odosobnione przypadki. Jeśli Pawełka to załamuje, to w Legii prawdopodobnie by nie wyszedł na boisko, nie mówiąc o Premiership, gdzie wulgaryzmy pod adresem własnych zawodników to świetny sposób na rozładowanie po ciężkim tygodniu.
Im gorzej gra Pawełek,tym większą staje się maskotką. Kibice się mają starać, by Pawełek nie martwił się puszczanymi szmatami? Czym na to zasłużył? Przecież to jego praca, damn it. Jestem pewien, że nikt nie skanduje Twojego nazwiska jak spieprzysz coś w szkole/uczelni/pracy.
Nie wiem czy jest drugi taki piłkarz w ekstraklasie,który może się pochwalić równie imponującymi bramkami za kołnierz.lucas86 pisze:Ja akurat za wczorajszą bramkę nie mam pretensji do Pawełka bo strzał był poza jego zasięgiem, dużo gorzej wyglądały bramki które puszczał z Lechem czy z Górnikiem w zeszłej rundzie, chociaż z perspektywy trybun również miałem do niego pretensje.
Przeżyjmy to jeszcze raz:
- Świerczewski
- Pitry
- Murawski
Nie będę udawał,ze znam się na fachu bramkarskim, ale... może ten zawodnik powinien stać bliżej linii?



