Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18590
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2424
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Kluchman » 24 mar 2009, 19:53

pierwszy mecz z liverpoolem byl typowym meczem na 0:0.

niby ciagle probowalismy atakowac, a naprawde dobrych okazji bylo jak na lekarstwo. ilosc strzalow nic nie mowi, wystarczy sobie skojarzyc jak wygladaja strzaly z dystansu niejakiego gago :wink: nie zasluzylismy na porazke, ale niewiele zrobilismy w ataku, by wygrac, choc oczywiscie mielismy optyczna przewage.
Jeśli chodzi o statystyki z oficjalnej strony Realu to śmieszy mnie tylko sam fakt dodawania jakichś dziwnych wyliczeń ku pokrzepieniu serc bo innego wytłumaczenia nie widzę. Tego typu newsów było już w tym sezonie co najmniej kilka. Wcześniej udowadniali, że Robben jest efektywniejszy od Messiego a teraz, że Huntelaar skuteczniejszy od Eto'o.
alez nie ma w tym nic niezwyklego. real jest zespolem, ktory w kilku ostatnich nie mial takiego prawdziwego cracka, pilkarza robiacego roznice. i nie jest zadnym zlym wystepkiem podkreslenie pewnych rzeczy, jesli dany zawodnik ma dobre statystyki. na stronach innych klubow (barcelony takze) rowniez pojawiaja sie od czasu do czasu podobne cyferki. robben mial te kilka spotkan pod rzad, gdzie gral na ostrej kurwie i jego statystyki imponowaly. praktycznie nie mial meczu bez gola badz asysty, wygrywal mecze niemal w pojedynke. teraz skuteczny jest huntelaar (trafia do siatki czesciej niz raz na 3 strzaly, czesciej niz robil to gruby ronaldo) to tez sie o tym pisze, podobnie jak o swietnej grze lassa, ktora wielu kibicow barcelony (niekoniecznie tutaj) stara sie bagatelizowac. w czym jest problem?

Wróć do „Hiszpania”