bardzo prosty. real nie mial od dluzszego czasu jednego lidera, w sensie pilkarza, ktory sam potrafi wygrac mecz. kogos takiego, jak wlasnie messi, ktory w tym sezonie tez kilka razy wlasciwie w pojedynke zapewnial barcelonie punkty. robben byl takim pilkarzem. i nie zrobil tego raz, nie dwa i nie trzy. na poczatku kadencji juande bylo naprawde kilka spotkan, gdzie gralismy bardziej nastawieni na kontre. byly mecze, gdzie wygrywalismy 1:0. i ciagle to arjen byl pilkarzem, ktory to zwyciestwo nam ostatecznie dawal. tu nie chodzilo o to, zeby pokazac, ze robben jest lepszy niz messi, choc moze w tych akurat spotkaniach jego statystyki byly lepsze. chodzilo o cos innego. o to, by bylo widac, iz real ma pilkarza, ktory potrafi sam zrobic cos z niczego i odwrocic wynik na korzysc realu, gdy mu nie idzie. o to by wprowadzic optymizm w rozpieprzony zespol, a kibicom dac tego cracka, ktorego chcieli. bo przeciez cala prezydentura calderona to bylo jedno wielkie poszukiwanie cracka. w pewnym momencie arjen spuscil z tonu i momentami zaczal nawet irytowac swoim stylem. stracil efektywnosc bo real zmienil swoja gre. robben stracil wiec te przestrzen, ktora mial przy grze z kontry, a ktora byla przy jego szybkosci zabojcza. gdybysmy znow zaczeli grac z kontry to holender znow robilby roznice, bo to na nim opieralaby sie cala gra, atak polegalby na "odbierz gdy rywal jest w ofensywie i podaj arjenowi"). obecnie nie jest tak, wiec statystyki ma juz gorsze. niepotrzebnie odbierasz to wszystko poprzez ta podchwycona przez media rywalizacje robben vs messi. bo cala idea byla troche inna niz unizenie lionela, a chodzilo tylko o to, ile moze dac w koncu zdrowy arjen. a porownanie do messiego bylo tylko mocnym akcentem podkreslajacym jego osiagniecia w tamtym czasie.Mentor pisze:Jaki jest sens takich statystyk?
nie rozumiem tez o co ci chodzi z hunterem. czyz w katalonii nie podniecano sie alvesem? u janka chodzi wlasnie o to, ze rozegral niewiele spotkan, a juz zrobil wiele. kazdy widzi, ze technicznie jest slaby i nie nalezy do pilkarzy kreatywnych, ale ma pewna umiejetnosc, ktorej nie straci z dnia na dzien bo z tym sie trzeba urodzic. rozegra wiecej spotkan i nadal bedzie mial dobra skutecznosc, o to jestem spokojny ze wzgledu na jego styl. mozna sie podniecac bo w realu zaczal nagle grac w duzo silniejszej lidze, w klubie z wiekszymi wymaganiami, gdzie musial cos udowodnic i po dlugiej kontuzji. gdyby do tej pory nie do konca sie zaaklimatyzowal to byloby zaniepojenie, ale raczej nikt nie robilby tragedii zwazywszy na okolicznosci i na to, ze niewielu wrozylo mu dobra gre w realu (wystrczy przypomniec slowa kumana, ze bedzie drugim kezmanem). a on jak juz zaczal grac wiecej to pokazal klase. i o to w tym wszystkim chodzi. zaskoczyl wszystkich, lacznie ze mna. rownie dobrze mozna sie przyczepic do lassa, ze nie mozna go chwalic na oficjalnej stronie, a nawet nigdzie indziej bo rozegral zbyt malo spotkan. a to, ze po prostu daje rade i nie ma w tym przypadku to co to kogo obchodzi. bez przesady.



