Re: Hools

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Re: Hools

Post autor: Wilmore » 25 mar 2009, 20:13

Zdecyduj się.Raz piszesz, że ojciec z dzieckiem jest normalnym jak inni kibicem, a raz piszesz, że kibic to idiota, który ma być trzymany na smyczy i inwigilowany na każdym kroku.Nie wiem czy to robisz świadomie, ale to co piszesz, kompletnie nie ma sensu
Nie rozumiesz, co napisałem. Przeczytaj to kilka razy, pomyśl nad tym, jeśli nadal nie zauważysz ironii, to przeczytaj znów, a jeśli nie pojmiesz - odpuść, nie odpisuj na to.
Podobno chodzisz na mecze, czyli rozumiem, że jesteś kibicem, tak ? Jeżeli tak to prosisz się, o jakiś przyjaciół policjantów na stadionie.Ale dlaczego Ty, ? Przecież jesteś normalnym kibicem ?
Na niektórych meczach tak, na większość chodzę w innym charakterze. No i przede wszystkim rzadko chodzę na 1/2 ligę (raz, dwa w miesiącu), tylko na trochę innych rozgrywkach bywam częściej. ;)
Tak, proszę się o policjantów na stadionie. Dobry policjant - wiemy, że zdarzają się idioci, na szczęście rzadko i w przeciwieństwie do bydła bardzo rzadko dostają drugą szansę na zaprezentowanie swojej głupoty - zagwarantuje mi spokój na trybunie, przestrzeganie przepisów i bezpieczne wejście/powrót do domu. Tak, to mi pasuje.
Widzę, że Ci klimat w Polsce [ nie mówię tutaj o awanturach czy burdach, a o oprawie, czy dopingu ] nie pasuję, więc po prostu nie chodź, kup Cyfre, czy zafunduj sobie kilka meczy w Europie, gdzie nikt nie będzie machał flagą, przeżywał spotkania, nie będzie wstawał z krzesełka [ polecam jechać na Riverside ] tam na pewno będzie Ci się podobać.
Pisałem już - od czterech tysięcy kibiców, wśród których znajdzie się kilkudziesięciu/kilkuset bandytów wolę kilka tysięcy (często nawet więcej) krawaciarzy, którzy klubowi dadzą więcej pieniędzy i spokój na trybunach.
Różnica między Tobą a mną polega na tym, że mi naprawdę zależy, by mój klub był bogaty, to dla mnie kwestia dość, hm, życiowa. :wink: Bogaty = lepszy. Tak, dla poziomu sportowego jestem gotów poświęcić kilka flag i zdartych gardeł po meczu.
Tym bardziej, że można pośpiewać na stadionie i jednocześnie nie należeć do bydła, nie odpalać rac (tudzież robić innych zakazanych rzeczy), odcinać się od środowiska kibolskiego.

Wróć do „Polska”