No doping jest taki, że się odezwą raz na 10-15 minut. Zupełnie inny styl dopingowania niż w Polsce. W zeszłym roku Wiślacy pokazali na White Hart Lane ile wart jest ten angielski doping, gdzie grupa 3500 Polaków na spokoju przekrzyczała cały stadion, który uchodzi swoją drogą za jeden z najgłośniejszych w Premiership.Wilmore pisze:2. Pewnie, w Anglii nie ma dopingu.![]()



