Gracze z Bielska-Białej strzelili kontaktową bramkę po karnym, gdzie głupi faul popełnił Markiewicz. Cierzniak postanowił zatańczyć Dudek Dance, ale to nie przeszkodziło Żmudzińskiemu trafić do siatki.
Na początku drugiej połowy goście przycisnęli, stwarzając sobie parę sytuacji, jednak żadnej nie wykorzystali. W końcu Korona doszła do głosu i można było się spodziewać podwyższenia wyniku, wszak bardzo dobre sytuacje do strzelenia bramki miał najpierw Sobolewski, a później Kiełb, który 2 razy dobijał strzał kolegi. Niestety nic nie wpadło.
Jak mówi stara piłkarska prawda: niewykorzystane sytuację się mszczą. I się zemściły. Piłkę z autu wyrzucał zawodnik gości, Hernani wybił ją, jednak wprost pod nogi Matusiaka, który przyjął ją i strzałem z ok 18 m strzelił pięknie w samo okienko.
Gospodarze mogli jeszcze wygrać to spotkanie, ale Hernani po dośrodkowaniu Ediego trafił tylko w słupek
Korona frajersko zremisowała i straciła 2 pkty, zwłaszcza, że w drugiej połowie zawodnik z Podbeskidzia dostał czerwoną kartkę.
Jednak jak na I ligę mecz był bardzo ładny, i toczony w szybkim tempie. Mógł się podobać.



